Zanim podejmiesz ważną dla siebie decyzję, warto by solidnie się się nad tym zastanowić, gdyż może ona decydować o Twoim być albo nie być, o Twoim życiu, które jest dla Ciebie niebywałym darem.
Nigdy nie jest tak, że człowiek jest tylko sam, że jest samowystarczalny, że nikt inny nie jest mu potrzebny, gdyż całe Twoje dotychczasowe życie, to przeróżne powiązania z innymi ludźmi, od których bardzo często zależysz.
Jeżeli nagle staniesz wobec jakiegoś problemu, który może Cię przerażać a nawet przerastać, jednym ze sposobu by sobie z nim poradzić jest rozmowa. Ucieczka od tego niczego nie zmieni, wręcz przeciwnie, utrudni i to bardzo jego rozwiązanie, a przecież nie o to Ci chodzi. Rozmowa to cudowny balsam dla ducha, to jedyna okazja wyrzucenia z siebie tego wszystkiego, co gnębi, co ukazuje nie najciekawsze wizje, co uniemożliwia znalezienia najlepszego dla siebie rozwiązania.
Ucieczka od ludzi w samotność w celu rozwiązania swojego problemu, jest z Twojej strony wielką naiwnością, jest błędem za który niebawem srogo zapłacisz, gdyż dać sobie z nią radę potrafią nieliczni, a i tak świadomie i celowo w nią nie wchodzą, wiedząc jak bardzo jest niebezpieczna.
Problem, jaki nagle się pojawia jest do rozwiązania, pod warunkiem, że z kimś się z nim podzielisz, że nie będziesz jedynie oczekiwać, że inni się domyślą, co Cię gnębi.
Idąc w nieznane, w nieustającym potoku przeróżnych negatywnych myśli, zdany wyłącznie na siebie, jesteś niebywale słaby, skazany na najlżejszy podmuch, który w każdej chwili może Cię powalić a nawet zniszczyć. Bo oto idziesz ścieżką, która z każdym Twoim krokiem zwęża się tak bardzo, że już nie możesz się na niej obrócić, a za chwilę nie będziesz mógł wykonać na niej żadnego ruchu. Staniesz nagle nad przepaścią nie mając żadnych możliwości odwrotu. Jedyne, co Ci pozostanie to runąć w nią, zgodnie z Twoim wyborem, z Twoją wolą, której nawet Pan Bóg nie może Ci odebrać.
Tak właśnie kończy się podejmowanie karkołomnych decyzji wyłącznie pod wpływem emocji, gdy człowiekowi wydaje się, że może nad wszystkim zapanować, że w pojedynkę może przeciwstawić się wszelkim problemom.
Nigdy, pod żadnym pozorem nie uciekaj od ludzi, pośród których zawsze są tacy, którzy zechcą Ci pomóc.
Z OSTATNIEJ CHWILI.
Dzisiaj rano dowiedziałem się, że moja Maria nie żyje. Odebrała sobie życie rzucając się pod pociąg w Poznaniu, relacji Przemyśl Szczecin.
Nic dodać nic ująć. Jedyne, co w tej chwili mogę, to wybaczyć jej tę decyzję, życząc by spoczywała w pokoju i spokoju.
